Utwórz konto | Zaloguj się
Szukasz pracy?
Rekrutujesz pracowników?

Dowiedz się więcej

Poznaj Partnerów serwisu!

Więcej o Partnerach

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana.
Chcesz wiedzieć więcej o Eduinfo?


Zadzwoń do nas!
22 559 36 52


Napisz do nas!

Do not fill this:

MEDIA SPOŁECZNOCIOWE
facebook twitter rss
 
Forum

Wykaz forów

Wróć do listy tematów

Polska oświata to kpina... z nauczycieli, z dzieci, z rodziców.
Utworzono przez Ewa Kowalska on 24.10.2008 20:24
Proszę zapoznać się z zasadami i warunkami korzystania przed umieszczeniem postu.

Nowy post może być umieszczony w dole strony.
Posortuj:   Zgodnie z wątkami dyskusji Wyświetlaj wpisy od najstarszego Wyświetlaj wpisy od najnowszego

o
Dlaczego TAM NA GÓRZE wszycy uważają, że co stare ... to musi być złe. Polska Oświata ma swoje tradycje. Nie niszczmy tej tradycji, tylko dlatego, że POLITYK (okazjonalny) chce się wykazać nowatorskimi pomysłami ściągniętymi z innych krajów. Najczęściej jest tak, iż wymagnia rosną wobec nauczycieli a baza dydaktyczna wciąż taka sama, czyli beznadziejna.
o
SZEŚCILATKI:
To jest śmiech. Ktoś, kto podjął decyzję za dzieci sześcioletnie, albo był rodzicem wybitnego ucznia, albo nie miał dzieci wcale. A na pewno nigdy nie otarł się o psychologię wychowawczą. Jak długo może swoją uwagę skupić dziecko sześcioletnie??? Dodejmy jeszcze: W REALNYCH WARUNKACH POLSKIEJ SZKOŁY?
o
Zgadzam się z tematem wątku: polska oświata to kpina...im dłuzej pracuję w tym zawodzie, to widzę, jak to wszystko się pomału rozpada; jeden wielki chaos. Rosną wymagania w stosunku do nauczycieli, tylko dotycza tak naprawdę wielu niepotrzebnych działań-nikomu to nie służy, a zwłaszcza uczniom.
o
Urządźmy strajk włoski. Żądajmy przy tym wyposażenia stanowisk pracy. Mnie wystarczy biurko, lampa, komputer z dostępem do internetu, drukarką i skanerem, długopisy, kartki, toner, papier, klej, taśma,koszulki foliowe, koperty, znaczki pocztowe,spinacze, szpilki, pinezki.... etc. i CISZA. Wtedy po skończonych lekcjach, a nawet przed! mogę siedzieć w szkole i sprawdzać, przygotowywać, wymyślać, modyfikować, podliczać, dokumentować,i znowu sprawdzać, i znowu sprawdzać... Czy żądam zbyt wiele za te 1500 (bez dodatków, które są albo ich nie ma ) na rękę po 20 latach pracy???
Wtedy przysłowiowa tablica i kreda pośród odrapanych i pokrytych grzybem zamiast planszami dydaktycznymi ścian oraz rozpadających się nieprzystosowanych do wzrostu uczniów ławek nie będzie mnie razić. W ogóle. ;-)
o
Zamykają nam szkoły i przedszkola. Dlaczego? Po co tracić pieniądze na edukację dzieci. Głubszym społeczeństwem lepiej się rządzi.
Nauczycieli wyrzucić na bruk, przecież nic nie robią tylko dzieciaków pilnują, mają 2 m-ce wakzcji i biorą za to grube pieniądze.
Jestem nauczycielrm z 23 letnim stażem. Być może na drugi rok stracę pracę bo nie opłaca się utrzymywać wiejskiego przedszkola. Zadaję sobie pytanie - po co studia , potem awanse zawodowe, żeby teraz ulice zamiatać?
o
Zgadzam się z wypowiedzią Sylwii. Już od dawna marzę o tym, żeby po zajęciach dydaktycznych, mieć takie warunki pracy w szkole, aby poprawę prac domowych i sprawdzianów oraz wszystkie niezbędne mi materiały móc przygotować w pracy. Po pracy jak każdy inny poświęcić się rodzinie, a mój prywatny domowy komputer mógł służyć domownikom.
o
Bardzo prosze o odpowiedz! jakie uprawnienia powinien miec nauczyciel do zajec dyd-wyr.? Czy cos na ten temat mówia przepisy?
o
tak będzie zawsze dopóki nauczyciele nie staną murem wobec Hall lub innej nawiedzonej kobiety czy też faceta. Proszę rozejrzeć się w swoim pokoju nauczycielskim, ilu nauczycieli powie dość żenujących pensji i degradacji zawodu? Kto czynnie zastrajkuje, kto pojedzie i będzie mieszkał w namiocie przed MEN, aż do skutku? Jedna koleżanka powie, to nic nie da, druga będzie milczała, a trzecia powie jest dobrze....
o
Powiem tak, po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi POLSKICH NAUCZYCIELI, wcale się nie dziwię, że ICH szkoła jest taka jak ją opisuję. Przy takiej postawie po prostu ni e może być inna.
o
Kim Ty jesteś ? Jaka jest Twoja postawa ? Po prostu szczujesz .A ostatnich gryzą psy.
o
Co do sześciolatków to KTOŚ chce ich kosztem ratować system emerytalny. Wszak będą płacili na zus o jeden rok dłużej - bo działalność zawodową zaczną o rok wcześniej.
Co do wcześniejszej emerytury dla nauczycieli to już przystępując do II filara wyraziłem nieświadomie zgodę na przejście na emeryturę później.
Nie kruszyłbym o to kopii. Przecież i tak znaczna część nauczycieli uzyskując uprawnienia do wcześniejszej emerytury nie przechodzi na nią tylko próbuje jeszcze choć trochę popracować. Nie dziwi mnie to widząc jak wysokie to są emerytury.
Dziwię się związkom zawodowym, które niby bronią ludzi a zamiast powalczyć o godne zarobki walczą o pierdoły. Nauczyciel w szkle powinien średnio zarabiać tyle ile w przemyśle zarabia średnio mgr inż. z podobnym stażem pracy. A jak mi zdrowie nie pozwoli pracować do 65 lat to pójdę na rentę.
o
Obawiam się, że przy naszych pensjach zamiatanie ulic może się bardziej opłacać, tylko w takim razie po co te studia... Cały czas krzyczą wszyscy, że w klasach jest za dużo uczniów a robi się wszystko żeby ich było coraz więcej bo jak płacą od łebka to przyjmować ile się da.
o
Popieram wszystkie wypowiedzi ale nie Adama. Nie jest nauczycielem, człowieku popracuj w polskiej szkole tydzień a nie 20 lat zobaczysz zmienisz zdanie. Reforma edukacji wprowadzi jeszcze większy chaos. Ewa robi to co ja kupuje niezbędne rzeczy z własnego portfela a później brakuje mi na rajstopy. Dlaczego tak robię? Bo chcę dobrze poprowadzić zajęcia z myślą o dzieciach. Jestem 11 lat dyrektorem, niezbędny samochód kupiłam na raty a dom buduję już 20 lat i nie można w nim jeszcze zamieszkać. Mam satysfakcję z dobrze wykonywanej pracy ale nie zawdzięczam tego Ministerstwu edukacji. W tym roku nie dostałam odznaczenia o które wnioskowała Gmina bo województwo miało limit - 5 sztuk. Ludzie nauczcie się doceniać pracę dobrych nauczycieli!
o
Ja również popieram większość wypowiedzi.Jestem od wielu lat dyrektorem przedszkola i nauczycielką tych malenstw ,które nasi mądrzy ministrowie chcą posłać do szkoły.Owszem obecne 6-latki są bardzo mądre i wiele już potrafią,ale nie poradzą sobie psychicznie w nie przygotowanych molochach. Nie tędy droga.Nauczyciele przedszkoli dawno zwracali uwagę ,że reformę trzeba zacząć od wprowadzenia upowszechnienia przygotowania przedszkolnego od 3-roku życia dla wszystkich dzieci.To co proponują nasze władze ddoprowadzi tylko do dalszej destrukcji szkoły,wychowamy jescze większą ilość sfrustrowanych obywateli gdyż szkoła w takim stanie jakim jest obecnie nie zapewni bezpieczeństwa psychicznego malym dzieciom. Pani Hall koniecznie chce sie wykazać ,może niech znajdzie sobie inne pole do popisu
o
Dlaczego Pani Minister nie pomysli o tym, iz dzieciaki teraz maja problemy w nauce i czy ktos cos z tym robi. Najlepiej proponowac korepetycje, ale czy kazdego na to stac. Moze pomyslec nad tym by bylo lepiej w naszej oswiacie, a nie jeszcze zmiany. Juz zostały wprowadzone gimnazja, ktor nic dobrego nie przyniosły. Wiec moze zostawimy juz te dzieciaki w spokoju, a nie nowe ambicje. BO COS NOWEGO ZROBIŁAM/ŁEM jak mialem wladze w rekach!!!!!!!!!!!!!! Tak najczesciej to wyglada nie swoim kosztem, ale cudzym. ja mam sukces. Oczywiscie pod znakiem zapytania?????????????
o
ELA ,, GŁUPSZYM, A NIE ,, GŁUBSZYM"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
o
Zamiast posyłać sześciolatki do szkół - zróbmy obowiązkowe przedszkola. Bezpłatne. Od trzeciego - czwartego roku życia. Dzieciom na pewno wyjdzie to na lepsze...
o
Bo ministrem powinien zostać zwykły nauczyciel, który zna realia szkolne.
Dyrektor szkoły to już za dużo na ministra. A ta papierowa dokumentacja to nasze lasy i pieniądze na oświatę.
o
Ewa M. - trąci od Ciebie pomysłem z komunizmu! Nie ma bezpłatnej szkoły, przedszkola. Pracując płacisz podatek na oświatę, nawet jak nie masz swoich dzieci. To że szkoła, przedszkole itp. funkcjonują jest w wyniku naszych comiesięcznych podatków na ten cel. Można się jedynie zastanawiać, czy wspólny worek jest dobry czy zły. Czy muszę opłacać naukę dzieci sąsiadów, którzy tylko piją i nie pracują? A może podatek, który płacę powinien być na lepszą edukację moich dzieci??? Tu należy się zastanowić, a nie opowiadać o bezpłatnym przedszkolu czy szkole!!!
o
Zgadzam się ,że warunki w mniejszych szkołach, szczególie wiejskich nie zawsze są najlepsze zarówno dla nauczyieli jak i dla uczniów.Wiąże się to często z dowozami, oczekiwaniami na transport, co nie ułatwia organizacji zajęć.Ale Są też plusy. Mniejsza ilość dzieci to więsza indywidualizacja, możliwośc poświecenia więcej czasu danemu dziecku, a przez to skupienie sie na nauce w domu i pozostawenie więcej czasu wolnego dziecku w domu.Przez lata pracowałem w Domu dziecka i na tak zwanych odrabiankach wspomagałem dzieci w pracachdomowych.
W klasach 1-3 ilość pracy domowej najczęściej była do ogarnięcia przez dziecko w ciagu 1.5 godziny.Natomiast od klasy 4 w górę zaczynały sie problemy. Kazdego przedmotu pokaźna partia materiału pisemnego a i do nauczenia się też nie mało. Gdzie czas na odpoczynek, rozwijanie zainteresowań, inne formy dokształcania? Mało tego.Nie we wszystkich domach są rodzice którzy są w stanie pomóc w odrobieniu lekcji.Uwaza ,że szkoły w wiekszym stopniu powinne zająć się nauczaniem w szkołach, anie byc miejscem wytyczania wymagań i ich egzekwowania.
o
Nieśmiały, II filar wybrałeś nieświadomie, inni świadomie, ale nie zmienia to faktu, że praw nabytych (mozliwość wczesniejszej emerytury) ustawodawca nie może odebrać, jeśli odbiera to jest to kpina z prawa. Ustawodawca ma prawo w KN zamieszać, np. podnieść wiek emerytalny nawet do 70 lat, ale musi to dotyczyć tych co w ten zawód wejdą, zechcą do nie go wejść. A tak w ogóle to żadnych granic wejścia w wiek emerytalny nie powinno być ani w KN ani w KP, czy jakiejkolwiek innej ustawie. Jeśli moje składki byłyby na moim koncie, to odchodziłbym z zawodu gdy widzę, że jestem w stanie z emerytury znośnie wyżyc.
o
To, co piszecie jest polską rzeczywistością. Od lat rządzą ci sami, kupa laików i dyletantów. W moim rodzinnym mieście 5 lat temu zlikwidowano technika. Teraz Ci, którzy je zlikwidowali, na nowo je reaktywują, a powinno ich już nie być. Powinni ich wsadzić do więzienia, a oni przewalają się gdzieś po urzędach miejskich albo w jakiś centrach na wysokich stanowiskach.
Naukaowcy z naszych rodzimych uczelni za głowę się łapią, do dziś nie mogą uwierzyć w to, że władze naszego miasta pozwoliły na taki krok. Nikt, nie pyta, ile kosztuje reaktywacja szkół średnich technicznych.

O konkursach na dyrektorów nie wspomnę, totalna fikcja. Stąd często szkołami zarządzają osoby niekompetentne, ale mające poparcie urzędasów z wydziałów edukacji. Kuratoria wysyłają do szkół średnich technicznych wizytatorów, którzy nie mają pojęcia o funkcjonowaniu takiej szkoły, o jej potrzebach. Przychodzą, przewalają papierki, sprawdzają je od strony formalnej, a dyrektor co się da zamiata pod dywanik. Słyszłem nawet o takim przypadku, że wizytator mógł rozmawiać z nauczycielami tylko w obecności dyrektora, który wychodził z założenia, ze "nauczyciele gadają głupoty". Gdzie jest pomoc wizytatora, który wg ustawy o systemie oświaty powinien pomagać nauczycielowi w jego przedsięwzięciach.

Problem 6-latków nie jest jedynym problemem dotykającym oświatę, w każdej sferze dzieje się coś niedobrego. Naszym władzom brakuje pomysłów i kreatywności. To, co robią, to są nędzne próby wykazywania się, udawania, że cos się robi. W efekcie są to kolejne nietrafione reformy. Podział szkół na podstawówki i gimnazja był pomysłem poronionym, teraz sprawa 6-latków. Co nam jeszcze zaserwują? Jakie kolejne absurdalne pomysły zrodzą sie w głowach rządzących? O obietnicach premiera Tuska nie wspomnę - w polskiej szkole miał uczyć dobrze opłacany nauczyciel.
o
Odp. dla Ewy M. - to jest świetny pomysł. Ja właśnie do takiego przedszkola kiedyś chodziłem. Najpierw trafiłem do grupy maluchów. Z przyjemnoscią wspominam te czasy.
o
Może ktoś sie zajmie jak wyglada sytuacja w placówce w Smardzowicach w gminie Skała. My rodzice juz mamy dośc tego co sie tam wyrabia. o co w tym wszystkim chodzi nikt nie wie. Tylko sie domyslamy, bo nauczyciele milcza a pani dyrektor robi co chce i nie liczy sie z rodzicami a nawet z tego co widac jak sie wejdzie do szkoly to z niektorymi nauczycielami. Długo milczymy, ale juz mamy dosc tego ilu nauczycieli dobrych odeszlo ze szkoly, ale kazdy nie ma odwagi zapytac . dlaczego tak jest, bo boimy sie o swoje dzieci.Co dzieje sie na niektorych lekcjach i jest spoko i nikt na to nie zwraca uwagi. Moze NiK lub PIP , albo inne instytucje co sie na tym znaja.tam zagladnie to moze sprawdzi o co w tej placowce chodzi, bo tylko reke nad ta szkola trzyma burmistrz Skały. ludzie moze ktos zareaguje, bo juz nie wiemy zbadac panujaca sytuacje w tej placowce. burmistrz na wszystko przymyka oczy i cieszy sie jak rozwija sie integracja w krzywym zwierciadler. My rodzice nie mamy ochoty tam nawet wchodzic po nasze pociechy, ale odbieramy je wychodzimy jak najszybciej jest tak niesympatycznie i jakos tak dziwnie niz po inne lata. kto to rozwiąże. Niszczy nam sie dobrych nauczycieli i nikt za to nie odpowiada. A moze warto sprawdzic. Prosimy. my rodzice.!!!!!!!!11
o
Jako rodzice (Rada Rodziców) macie prawo napisać swoją opinię, lub nawet prośbę o odwołanie tej pani do wydziału edukacji i do kuratorium. Rodzice naprawdę wiele mogą. Trzeba to dobrze umotywować i może się uda. Dodatkowo sprawę nagłośnić w lokalnej prasie to może i burmistrz się ugnie. Niestety Wasz przypadek nie jest odosobniony. W polskiej szkole ma miejsce mobbong, dyskryminacja, a sami nauczyciele niewiele mogą bojąc się utraty pracy. Utrącani są właśnie ci najlepsi nauczyciele, gdyż dyrektor miernota obawia się konkurencji. Bez tych najlepszych też się będzie kręciło. Żaden wizytator nie jest w stanie dogłębnie zbadać sprawy, bo i po co?
o
Okrajanie liczby godzin dla przedmiotów... wycofywanie przedmiotów, łączenie kilku w jeden i koszmarne przepełnienie w klasach... oszczędzanie kosztem dzieci... rodziców... nauczycieli... polska szkoła podupada... Gratulacje dla reform oświatowych, pięknie okrojono geografię, biologię, chemię i fizykę tworząc konglomerat przedmiotu o nazwie przyroda, którego na dodatek naucza nauczyciel po rocznej podyplomówce.... w gimnazjach okraja się ich godziny... w liceach planuje się bloki przedmiotowe do wyboru czyli też ogranicza się liczbę tych godzin... W zawodówce geografia za trzy lata będzie całkowicie wycofana. Także po co mają uczyć nauczyciele, którzy kończą kierunki przedmiotowe GEOGRAF, HISTORYK, BIOLOG, FIZYK, CHEMIK, HISTORYK... Po co te piękne kiedyś przedmioty, skoro dziś uczeń piątej klasy szkoły podstawowej uczy się o maszynach, cząsteczkowych oddziaływaniach i innych koszmarkach przedstawionych na przyrodzie w sposób nie do przyjęcia nawet dla dorosłego, a co dopiero 11-to latek ma z tego zrozumieć... kto to wymyślił? Chyba tylko ten kto chciał zaoszczędzić i zwolnić kilku nauczycieli... to właśnie są reformy oświaty... oszczędzanie na oświacie i nauczycielach. Prościej jest zamknąć szkoły!!! Można dużo oszczędzić i sobie wypłacić niezłe premie... ...a jeszcze przepełnione klasy, też niezły sposób na oszczędności. Nauczyciel praktycznie, ma czas dla ucznia na lekcji... tak po wyłożeniu lekcji może sekundę poświęcić uczniowi... rewelacja. Także nie wiem do kogo tu można mieć tu pretensje... to nie nauczyciel sobie tak urządził stanowisko pracy, ale takie mu warunki stworzono... podziękowania dla tych głów, które zarządzają całym tym przemyślanym oszczędzaniem na polskiej szkole...
o
Przeczytałem tak krytykowane wiydawy z p. JKR i wyczytałem z nich, że jest ona zwolenniczką długiej i żmudnej drogi wpływania na polityke poprzez promowanie i popieranie pozytywnych rozwiazań w różnych, czasami nawet drobnych sprawach. Z nadzieją, ze kiedys te drobne sukcesy czy poprawki przyniosą efekt całościowy. O Ziobrze wypowiada sie bez złości uwazajac jedynie, ze promowana przez jego grupę taktyka będzie nieskuteczna.Pan napisał: "To są czasy wojny, wojny polsko-polskiej ... Dlatego miejsce gołębi jest wciąż z tyłu". Trudno zatem by zgodził sie Pan z filozofią małych kroczków preferowaną przez gołębie.Mnie przywodzi to na myśl spór w dziewiętnastowiecznej zniewolonej Polsce. Czy sztandary i powstania (romantycy), czy żmudna praca u podstaw (pozytywiści)?
o
A temat cały czas aktualny, chyba coraz bardziej.Czasem czuję sie gorsza, przez to że jestem nauczycielem. Odarto mnie z godności i należnego szacunku. Głupi naród, który gryzie własny ogon. Czy ta wieczna krytyka nauczycieli w/g ludzi ma nas motywowac do lepszej pracy- czyli, nota bene do uczenia ICH DZIECI... żeby tylko uczenia. Mam wrażenieze spełniamy wszystkie możliwe funkcje wobec dzieci wyreczajac rodziców... eh, odechciewa się pracowac....
o
Popieram wszystkich przedmówców. W polskiej oświacie źle się dzieje, jeżeli nagminnie likwiduje się szkoły, degraduje nauczycieli to oświata się cofa. Na nic nie ma, niedługo kredy braknie. Klasy i sale obskurne, meble stare. Przecież tyle od nauczycieli się wymaga papierów, papierów, i papierów. Choć nic nie robisz bo nie ma pieniędzy ale papier miej w razie kontroli. Papier jest, realizacji brak bo nie ma środków. Niejeden nauczyciel marzy aby jego klasa była wyposażona choć połowę z tego co ma byle jaki polityk, tablet, meble, drukarka, i choć co jeszcze. To są marzenia nie do spełnienia. Ludzie obudźmy się nie dajmy szkół byle jakim stowarzyszeniom, spółkom nie mającym zielonego pojęcia o oświacie. To poniżanie i ośmieszanie całej polskiej oświaty z ministrem na czele.
o
Święte słowa.Ci co rządzą polską szkołą nie mają pojęcia o uczeniu, uczniach i realiach polskiej szkoły. Liczą się tylko papierki - dokumenty wymyślone przez gryzipiórków zarządzających oświatą. To chyba po to aby polskiego nauczyciela zdołować i zniechęcić do prawdziwego nauczania, a młode pokolenie wyrosło na tumanów, którymi łatwo rządzić.
o
Za chwilę pracować będziemy na zasadach Kodeksu Pracy - "właściwych" wg każdego, kto nie miał do czynienia z pracą w szkole. Jak to wygląda w praktyce? Przykład przedszkola, które traci renomę "na łeb, na szyję" - umowa o pracę na 1/2 etatu, reszta - umowa o dzieło - dokładnie wyliczone godziny i minuty pracy z grupą dzieci. Efekt - dobre nauczycielki i asystentki odeszły, pracują teraz młodziutkie dziewczyny z licencjatem z byle-czego (placówka niepubliczna!). Nawet w środku roku część rodziców pozabierała dzieci. W szkołach, które nasze samorządy tak ochoczo oddają , czasem nie będzie możliwości przeniesienia dziecka gdzieś indziej. Papiery wymagalne każdy może zrobić na zasadzie "kopiuj-wklej" z gotowców, a tego, jaka będzie JAKOŚĆ edukacji i wychowania, nikt nie bierze pod uwagę. Dzieci NASZYCH RZˇDZˇCYCH-WYMYŚLAJˇCYCH i tak pójdą do dobrych szkół prywatnych, elitarnych.
Odpowiedz

Nazwa użytkownika
Hasło użytkownika

Zapomniałeś hasło? Prześlemy je na podany adres e-mail.
Możesz zarejestrować się tutaj.

Wróć do listy tematów