Utwórz konto | Zaloguj się
Szukasz pracy?
Rekrutujesz pracowników?

Dowiedz się więcej

Poznaj Partnerów serwisu!

Więcej o Partnerach

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana.
Chcesz wiedzieć więcej o Eduinfo?


Zadzwoń do nas!
22 559 36 52


Napisz do nas!

Do not fill this:

MEDIA SPOŁECZNOCIOWE
facebook twitter rss
 
Forum

Wykaz forów

Wróć do listy tematów

Głos w sprawie gimnazjów
Utworzono przez Redakcja on 28.11.2012 17:06
Proszę zapoznać się z zasadami i warunkami korzystania przed umieszczeniem postu.

Nowy post może być umieszczony w dole strony.
Posortuj:   Zgodnie z wątkami dyskusji Wyświetlaj wpisy od najstarszego Wyświetlaj wpisy od najnowszego

o
Problemy te nie wynikają z powodu powstania gimmnazjów.
Są one podykowane rozwojem cywilizacyjnum oraz brakiem funduszy na oświatę.
Powrót do 8 letniej szkoły podstawowej nic nie zmieni, a wręcz pogorszy. wyżej wymienione problemy obejmą wtedy również młodsze dzieci.
o
Pilne a wrecz bardzo pilne jest zatrudnienie pana Kowalskiego, który w ogole nie ma pojecia, ale to nawet najmniejszego jak funkcjonuje dzis polska szkoła. Kto dobrowolnie zatrudni cudotworce Kowalskiego w gimnazjum, gdzie uczy sie przynajmniej choc z 1000 dzieci, aby mógł poczuć smak i atmosferę pracy z młodzieżą gimnazjalną. Panie Kowalski czekam na pana numer telefonu to ja postaram sie znaleć panu takie gimnazjum, w którym pozna pan kwiat młodzieży gimnazjalnej.
o
Głos rozsądku - dokładnie trafia w istotę problemu. Uczę w szkole wiejskiej i wiem, że bardzo trudno jest zmotywować te dzieciaki (gimnazjum) do nauki. Największym problemem polskiej edukacji jest brak odpowiedzialności finansowej ze strony nieudolnych (szczególnie ostatnio PO) ministrów. Jestem przekonany, że w wielu szkołach nie realizuje się podstaw programowych bo nie ma na to pieniędzy. Internet w każdej klasie? W Indiach tak ale nie w Polszczy. Przecież te głąby na górze nie mają zielonego pojęcia jak są wyposażone szkoły, jaka jest baza zastana. Oczywiście za wszystko odpowiada dyrektor ale dzisiaj mało kto chce być dyrektorem bo sprostać debilizmom nieudaczników z góry. Ogólnie rzecz biorąc ściemniactwo ministerstwa polega na tym, że wymyśla kolejne rzeczy nie bacząc na wydolność finansową polskiej szkoły a jest ona słabiutka. Gdyby rzeczowo i UCZCIWIE bez rozliczania zrobić inwentaryzację stanu szkół, możliwości finansowych samorządów to dopiero urealniło by się spojrzenie na możliwość pewnych posunięć i wymyślania nierealnych "rewolucyjnych rozwiązań". Musiałoby się to odbyć w atmosferze wspólnego budowania NASZEJ oświaty a nie zaszczucia i rozliczania dyrektorów i nauczycieli a niestety Polaczek bez tego nie potrafi. Ale na to nas nie stać. Przykład? Zobaczcie co się dzieje z nauczycielami, którzy odchodzą do pracy w kuratoriach - nagle im się palma odkręca o 180 stopni i stają się gorliwymi orędownikami bzdur. Nie ma dla nich znaczenia to, że za kilka lat to czego teraz wymagają okaże się bezsensem. Są gorliwi i z arogancją urzędasa rozliczają tych. którzy tak naprawdę wykonują tą czarną robotę. Gardzę wami domini cannes z kuratoriów.
Czy nie byłoby ciekawiej, gdyby to kuratoria były nie policją a organem współpracującym ze szkołą. Przecież chodzi o nasze wspólne dobro. Sami kuratorzy (wiem to z pewnych źródeł) robią dobrą minę do złej gry (wszakże posadka jest - tylko dlaczego do cholery upolityczniona???).
Inaczej, niech ministerstwa całkowicie odpowiadają FINANSOWO za edukację, by się działo.
o
Nauczyciel ma 100% racji. Mogłabym dorzucić jeszcze kilka ...... dziesiąt idiotyzmów funkcjonujących w gimnazjach. Tylko szkoda klawiatury, bo i tak wszyscy, którzy pracują w tym super wynalazku, w atmosferze tworzonej przez nasze mądre głowy z ministerstwa, zarzuceni papierami wiedzą o co chodzi.
Aha. I tak dobrze , że ktoś zwrócił uwagę na bezsens tej całej pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkole. To następna fikcja. Ale papiery się pewnie w każdej szkole zgadzają. Git!
o
co z tym zrobić?
Zgadzam sie w 100%! Które działania związane z przygotowywaniem dokumentacji szkolnej wydają się uciążliwe, a mało efektywne dla pracy dydaktyczno-wychowawczej? (Powszechnie mówi się o "papierologii szkolnej". Czy uważacie, że jest za dużo procedur, dokumentów? Czy da się to jakoś uprościć? Kto się powinien tym zajmować?).
Odpowiedz

Nazwa użytkownika
Hasło użytkownika

Zapomniałeś hasło? Prześlemy je na podany adres e-mail.
Możesz zarejestrować się tutaj.

Wróć do listy tematów